Japonia... kraj, do którego się wraca z tęsknoty za nim, by po chwili zacząć go nienawidzić.
Podczas mojego rocznego pobytu w Japonii, były takie momenty, że miałam już wszystkiego serdecznie dość. Chciałam wracać. Nie tyle do domu, co po prostu do Polski.
Chciałam usłyszeć polski czarny humor i zjeść wieloziarnisty chleb z białym serem.
I tak się stało.
W luty wróciłam do ojczyzny. Zjadłam to, co dobrego mamy, nasłuchałam się ironii i sarkazmu...
A teraz chcę wracać do Japonii.
Tęsknię do wszystkiego: znajomych, festiwali, szumu fal, codziennego widoku na górę Fuji...
Lekiem na tęsknotę ma być kontynuowanie tego bloga.
Nadszedł również czas, by zebrane przez dwanaście miesięcy doświadczenie, przemyśleć i zawrzeć w słowa.
Mam nadzieję, że w kilkunastu lub kilkudziesięciu postach na tym blogu, uda mi się wytłumaczyć, co takiego w Japonii kocham, a co mnie zabijało, gdy tam mieszkałam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia w Warszawie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia w Warszawie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 11 maja 2017
sobota, 16 stycznia 2016
Koncert WAON 「和音のコンサート」
「日本語は下に」
Ten post nie będzie związany z moim wyjazdem do Japonii, ale z samą Japonią.
10 stycznia 2016 roku w warszawskim Muzeum Azji i Pacyfiku odbył się koncert zespołu WAON. Zespół WAON - 和音 - składa się z sześciu członków, z czego pięciu to pasjonaci japońskich instrumentów muzycznych.
Każda osoba, która zainteresowana jest kulturą Japonii mogła zapoznać się z maleńkim fragmentem tego pięknego kraju. Muzyka będąca wyrazem prawdziwej Japonii...
Członkowie grupy WAON:
[od prawej strony zdjęcia powyżej ]
Sakamoto Ryotaro 坂本龍太郎
Menadżer i lektor Warszawskiej Szkoły Języka Japońskiego. Z zawodu i pasji - nauczyciel, w wolnych chwilach ćwiczy grę na TAIKO (bęben) i KOKARINIE (połączone ze sobą niewielkie "flety"). Posiada licencję gry na kokarinie, wraz z zespołem pojechał na olimpiadę by zagrać na tym instrumencie.
![]() |
| Ryotaro Sakamoto podczas koncertu WAON w Muzeum Azji i Pacyfiku. Instrument: TAIKO |
![]() | |||
| Ryotaro Sakamoto i KOKARINA. |
Yokoe Masato 横江誠人
Na shamisenie (三味線) gra od 13 lat. Pierwszy jego koncert w Polsce odbył się na Matsuri "Piknik z kulturą Japonii" w 2014 roku na Torwarze. Od tego czasu wystąpił na Matsuri po raz kolejny w 2015 roku (w duecie z Moniką Zachaj i z grupą pana Sakakoshi), a także dwukrotnie w restuaracji Uki Uki, koncercie grupy WAON w Muzeum Azji i Pacyfiku oraz przy Muzeum Manggha w Krakowie. Podczas swoich trzech pobytów w Polsce prowadził kilka warsztatów z gry na shamisenie. W Japonii występował na wielu festiwalach i koncertach. Jest nauczycielem gry na shamisenie.
Jego małym marzeniem związanym z Polską jest znalezienie uczniów i popularyzowanie gry na shamisenie.
![]() |
| Masato Yokoe w Muzeum Azji i Pacyfiku na styczniowym koncercie WAON |
Maja Szymanowska
Profesjonalna wokalistka, nauczycielka śpiewu. Ma za sobą wiele wystąpień w Polsce, a w marcu 2016 roku zaśpiewa na koncercie w Shizuoce.
![]() |
| Maja Szymanowska podczas koncertu w Muzeum Azji i Pacyfiku - wokal w utworze Senbonzakura. |
Nie uczy się języka japońskiego, ale koncert zespołu WAON był dla niej zawodowym wyzwaniem. Od czasu wieczorku japońskiego u Adama Fijałkowskiego pokochała kulturę Japonii.
Monika Zachaj
Dyrektorka i lektor Warszawskiej Szkoły Języka Japońskiego, menadżer zespołu WAON, organizator koncertu w Muzeum Azji i Pacyfiku, pasjonatka kultury Japonii (absolwentka wydziału japonistyki na Uniwersytecie Warszawskim) i miłośniczka shamisenu. Gry na tym instrumencie uczy się od ponad półtorej roku (od Matsuri w 2014 roku).
![]() |
| Monika Zachaj witająca gości na koncercie WAON. |
Adam Fijałkowski
Rysownik, uczeń WSJJ i muzyk. Gra na wielu instrumentach, m.in. na gitarze i pianinie. Goszcząc w 2014 roku pana Shirano, zainteresował się instrumentem SHAKUHACHI (尺八 - w jęz. pl. pięćdziesięcioczterocentymetrowiec).
![]() |
| Adam Fijałkowski wykonujący solowy utwór Yuyakekoyake podczas koncertu WAON. |
Katarzyna Karpowicz
Doktorantka na Uniwersytecie Warszawskim. Pasjonatka kultury Japonii i muzyki. Podczas swojej podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni rozpoczęła naukę gry na KOTO. Uczy gry na tym instrumencie i daje liczne koncerty w Polsce.
KONCERT WAON W MUZEUM AZJI I PACYFIKU 10 STYCZNIA 2016.
Niedzielny koncert trwał 2 godziny z 30 minutową przerwą pomiędzy i zgromadził więcej ludzi, niż ktokolwiek w WSJJ i muzeum się spodziewał. Monika Zachaj, organizator, szacowała ilość gości na 100 osób. Muzeum przygotowało 120 biletów na wydarzenie, a w sumie przyszło ponad 140 osób plus wolontariusze i ekipa techniczna grupy WAON. Sala nie była w stanie pomieścić ani jednej osoby więcej. Dzieci siedziały na poduszkach tuż przed sceną (we względnie bezpiecznej odległości od taiko), a dorośli stali pod ścianami po obu stronach sali by choć posłuchać japońskich utworów.
Całe spotkanie składało się w sumie z trzech części:
1. koncert - klasyczna muzyka japońska
2. przerwa
3. koncert - współczesna muzyka japońska (wykonywana oczywiście tradycyjnymi instrumentami)
Spotkanie rozpoczęło się punktualnie i otworzył je Ryotaro, grając na taiko skomponowany przez siebie utwór "habataki". To zagwarantowało ściągnięcie uwagi gości na scenę, wówczas Monika i opiekun koncertu z ramienia Muzeum mogły oficjalnie powitać gości.
Przerwę uświetniły stoiska sponsorów WAON, a także punkt Warszawskiej Szkoły Języka Japońskiego, gdzie wykonywano kaligrafię imion dla zainteresowanych oraz pomagano ubierać się w yukatę. Warto zaznaczyć, że każdy sponsor powiązany jest z Japonią: biuro podróży, restaruacja, klub sztuk walki.
Drugą część koncertu otworzył utwór Storm Yoshida Brothers wykonany przez Monikę Zachaj, Ryotaro Sakamoto i Masato Yokoe. Najważniejszym punktem programu był utwór Senbonzakura grany przez niemal wszystkich członków grupy WAON.
Na bis Ryotaro i Masato zagrali w duecie skomponowany przez siebie utwór. Cytując Monikę Zachaj "polecą wióry". I poleciały. Obaj grają na swoich instrumentach od wielu lat i czują się na scenie bardzo dobrze.
Koncert był olbrzymim sukcesem. Monika Zachaj zapowiedział kolejny koncert "za rok". Warto będzie wtedy pomyśleć o DUŻO większej sali.
Już niedługo na facebooku grupy WAON będzie można obejrzeć video z koncertu.
Video nr 3 -wkrótce
Ja należałam do ekipy technicznej zespołu WAON. Miałam przyjemność uczestniczyć we wszystkich próbach zespołu. Widziałam nie tylko grupę fantastycznych muzyków, których łączy pasja i zaangażowanie, ale także szóstkę przyjaciół, która świetnie się bawiła pracując na wspólny sukces. Jestem przekonana, że ten koncert to dopiero początek dla tego zespołu. Dzięki ich działalności w Polsce będzie więcej słychać o Japonii z zupełnie nowej perspektywy - muzyki na instrumentach klasycznych.
Powodzenia!
RELACJA Z KONCERTU WAON - "Koncert WAON - sukces muzyczno-organizacyjny" - Warszawska Szkoła Języka Japońskiego, Monika Zachaj
Zdjęcia zamieszczone w poście pochodzą z: Muzeum Azji i Pacyfiku oraz Warszawskiej Szkoły Języka Japońskiego.
日本人の皆!
こんにちは、
1月10日に和音というグループのコンサートがありました。メンバーの皆は日本に興味があり、日本の楽器を弾きます。コンサートはアジア太平洋博物館でありました。
和音のメンバーはザハイ・モニカ、坂本龍太朗、横江誠人、フィヤウコフスキ・アダム、カルポヴィチ・カシャとシマノフスカ・マヤです。モニカと誠人は三味線を弾いてカシャは琴を弾いてマヤは歌ってアダムは尺八を吹きます。龍太朗は太鼓を叩いてコカリナを吹きます。それに皆は友達です。
コンサートに140人のお客さんを着ました!モニカは100人のお客さんが来ると思っていました。このホールにもっとお客さんは入れませんでした。
コンサートの時に和音のグループは日本の伝統的な音楽をやりました。 次の第二部で現代的な音楽を演奏しました。例えば「よしだ兄弟」というバンドの曲でした。
このコンサートはザハイ・モニカが開きました。
上にポーランド語でちょっと楽器について説明しました。それに上に日本語でメンバーとインタビューがあります。聞いて下さい。
私の日本語はまだ上手じゃなくてごめんなさい。もっと勉強する。一所懸命頑張ろう!
「モニカ先生、龍太郎先生と美帆先生、
この記事を読んだらたぶんいっぱい間違いをしました。ごめんね!
龍太郎先生は直したら私はすごくうれしいです。」
「エディット:誠人さんと龍太朗先生は記事を直してくれてありがとうございます!」
「エディット:誠人さんと龍太朗先生は記事を直してくれてありがとうございます!」
środa, 6 stycznia 2016
Podsumowanie aplikacji o wizę "zwiedzaj i pracuj"
Wiza została mi przyznana, więc myślę że jest to odpowiedni moment na kilka słów podsumowania z mojej strony. Może moje wskazówki pomogą komuś w czasie ubiegania się o wizę "zwiedzaj i pracuj".
Myślę, że ten post ostatecznie wyczerpuje temat ubiegania się o wizę "zwiedzaj i pracuj". Powoli rozpoczynam przygotowania do pakowania. Jadę wybierać i kupować prezenty, bilet, zamówić wizytę u lekarza... Przed wyjazdem zamieszczę jeszcze post o prezentach dla japońskich znajomych, a także o liniach lotniczych, które wybrałam.
- WSZYSTKO JEST NAPISANE. W informatorze na stronie Ambasady Japonii wszystko jest napisane. Ja zrobiłam sobie z tego informatora listę "spraw do załatwienia" i punkt po punkcie odhaczałam.
- CZAS. Część osób "jedzie na żywioł", a inni długo przygotowują się do takiego wyjazdu. Ja należę do tej drugiej grupy. Decyzję o wyjeździe na wizę "zwiedzaj i pracuj" podjęłam pod koniec lipca. Moje przygotowania trwały więc prawie pół roku. Wtedy również zdecydowałam kiedy dokładnie chcę pojechać, więc mogłam realizować swój plan.
- FINANSE. Około 8 000 zł i bilet w dwie strony (albo odpowiednia kwota odłożona na bilet powrotny) - to są wymagania Ambasady. Po rozmowie w konsulacie odnoszę wrażenie, że fakt iż odłożone mam niemal drugie tyle miało znaczenie. Był to taki "dodatkowy plus". Nikt tego nie powiedział, to jedynie moje przeczucie po odbytej rozmowie. Skąd ta kwota? Życie w Japonii (zwłaszcza w Tokio) jest dość drogie. To jakie mieszkanie uda nam się wynająć, w jakiej dzielnicy, czy dostaniemy pracę i jak daleko będzie ona od naszego miejsca zamieszkania (transport jest drogi) to w pewnym sensie... szczęście. Odłożone pieniądze gwarantują, że jeśli ów szczęście nam nie dopisze to damy radę się utrzymać do czasu znalezienia pracy. Od znajomej, która już jest w Japonii (na tę samą wizę) wiem, że pracę dostała dość szybko (i mówi, że miała po prostu szczęście), ale zarobi są tak "akurat".
- ZNAJOMI. Nie są wymogiem, ale również odniosłam wrażenie, że są dodatkowym atutem. Jest na miejscu ktoś kto pomoże mi w urzędzie lub chociażby z mieszkaniem. W dokumentach warto przemycić kilka nazwisk.
- JĘZYK JAPOŃSKI. Również nie jest wymogiem, ale w konsulacie zapytano mnie jak oceniam swój japoński. Nie pytali o poziom (certyfikaty ich nie interesowały), ale to czy moim zdaniem jestem w stanie porozumieć się w podstawowych sprawach. Wydaje mi się, że znajomość japońskiego zwiększa szanse na szybkie otrzymanie pracy.
Nie weryfikowano mojej znajomości języka! - PASJA. W konsulacie prowadzono ze mną luźną rozmowę na temat wyjazdu. Przyszłego, a także tego który odbyłam. Osoby, którym Japonia kojarzy się tylko z mangą i anime nie są kandydatami do wizy. To słyszałam na spotkaniu informacyjnym o wizie i moja rozmowa w konsulacie to potwierdziła. Tutaj znowu moje przeczucie, ale myślę że fakt iż interesuje się codziennym życiem, festiwalami, ceremonią parzenia herbaty, kaligrafią i kimonami miało znaczenie.
Nie interesuje się M&A, więc warto podkreślić, że mój plan pobytu i "list motywacyjny" były całkowicie pozbawione wzmianek na w/w temat. - DODATKOWO: Dokładnie opisałam jak zamierzam dołączyć do Funduszu Zdrowia w Japonii i jakie ubezpieczenie wybrałam. Ponadto podałam swojego gwaranta w Japonii - to przyjaciel, który został dokładnie o wszystkim poinformowany. Obiecał pomoc w razie kłopotów w Japonii.
Myślę, że ten post ostatecznie wyczerpuje temat ubiegania się o wizę "zwiedzaj i pracuj". Powoli rozpoczynam przygotowania do pakowania. Jadę wybierać i kupować prezenty, bilet, zamówić wizytę u lekarza... Przed wyjazdem zamieszczę jeszcze post o prezentach dla japońskich znajomych, a także o liniach lotniczych, które wybrałam.
Pierwsze zdjęcie jakie zrobiłam w Japonii, zaraz po wylądowaniu.
Lotnisko Narita, lipiec 2014.
Etykiety:
Japonia,
Japonia w Warszawie,
język japoński,
wiza
środa, 6 stycznia 2016
Cel osiągnięty!
Ostatni post był wczoraj, ale...
Udało się!
Dostałam wizę do Japonii.
Dziś przed południem dostałam wiadomość z Ambasady - "Uprzejmie informujemy, że wiza dla Pani została wystawiona". Krótka informacja, która przewróciła moje życie do góry nogami.
Mogę z przyjemnością ogłosić, że działalność bloga nabiera rozpędu! Nie będąc pewną tego czy dostanę wizę, nie rozpisywałam się zbytnio o moich planach w Japonii. Teraz -na dniach- można się spodziewać większej ilości informacji.
Z czasem również posty będą zawierały informacje w języku japońskim.
Przygotowania czas zacząć!
Udało się!
Dostałam wizę do Japonii.
Dziś przed południem dostałam wiadomość z Ambasady - "Uprzejmie informujemy, że wiza dla Pani została wystawiona". Krótka informacja, która przewróciła moje życie do góry nogami.
Mogę z przyjemnością ogłosić, że działalność bloga nabiera rozpędu! Nie będąc pewną tego czy dostanę wizę, nie rozpisywałam się zbytnio o moich planach w Japonii. Teraz -na dniach- można się spodziewać większej ilości informacji.
Z czasem również posty będą zawierały informacje w języku japońskim.
Przygotowania czas zacząć!
Etykiety:
Japonia,
Japonia w Warszawie,
język japoński,
wiza
czwartek, 23 lipca 2015
Spotkanie informacyjne w Wydziale Kultury i Informacji Ambasady Japonii - 6 lipca 2015 r.
Jeszcze przed ukończeniem studiów zdecydowałam się pojechać do Japonii na rok. Doszłam do wniosku, że "teraz albo nigdy". Tak więc od 1 lipca rozpoczęłam swoje drobne przygotowania do wyjazdu. Należy podkreślić drobne. Dlaczego? Obecnie moje poszukiwania skupiają się jedynie na pozyskiwaniu informacji o zasadach wyjazdu i szlifowaniu języka (o tym później).
Zgodnie z artykułem na stronie Polonia-JP [klik] umowa dotycząca wiz "zwiedzaj i pracuj" została podpisana 27 lutego 2015 roku przez prezydenta Komorowskiego i premiera Abe. O tę wizę można ubiegać się od 13 lipca br.
Czytając różne fora i komentarze na facebooku zdecydowałam, że właśnie o tę wizę będę się ubiegać. Chce spędzić w Japonii więcej niż 3 miesiące (na 90 dni wiza nie jest wymagana), a na wizę związaną z pracą raczej nie mam szans. Ukończyłam kierunek administracja, a z tego co wyczytałam największe szanse na wizę na wyjazd do pracy mają osoby po kierunkach ścisłych lub mające certyfikat/ukończoną filologię angielską/amerykanistykę.
O spotkaniu dotyczącym wizy "pracuj i zwiedzaj" dowiedziałam się z facebooka Ambasady Japonii [klik]. Jeśli ktoś chce być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami w Polsce dotyczącymi Japonii, warto polubić i śledzić konto Ambasady. Zaznaczam jednak, że nie o wszystkim można się stamtąd dowiedzieć. Między innymi informacji o konwentach trzeba szukać na własną rękę w internecie.
Niestety, ku mojemu rozczarowaniu, rozmowa o wizach trwała około 15 minut. Pracownik ambasady zachęcał nas do odwiedzenia ambasady w razie "jakichkolwiek pytań". Na stronie ambasady został również umieszczony plik pdf [klik] z podstawowymi informacjami nt. tej wizy.
Na spotkaniu, dzięki zadanym przez słuchaczy pytaniom, dowiedziałam się:
1. Nie można mieć pracy na cały etat.
2. Można mieć kilka niecałych etatów (np. 1/2 etatu w konbini, 1/2 etatu na poczcie).
3. Na rok 2015 (od 13 lipca) ambasada ma pulę 250 wiz do przyznania. Od 2016 roku na każdy rok będzie pula 500 wiz.
4. Z tego co zrozumiałam podstawowym wyznacznikiem tego czy ktoś otrzyma wizę czy też nie będzie udowodnienie w liście (zob. plik pdf powyżej), że nie jedzie się do Japonii w celach zarobkowych. Podstawowym celem jest zwiedzanie, a nie zarabianie pieniędzy.
5. Można wyjechać do Japonii bez pracy i szukać jej na miejscu.
Tak więc podstawowym problemem stało się przedstawienie swojej kandydatury na wizę lepiej niż inni. Wydaje mi się, że ciężko jest udowodnić na papierze, że jedzie się do Japonii w celu zacieśniania więzów między oboma narodami i poznawania kultury, a nie żeby przywieźć ze sobą walizkę pełną yenów.
Nie zastanawiałam się jeszcze nad swoim listem, ale świadomość że mam tylko jedną stronę trochę mnie martwi... A z drugiej strony... Może to i lepiej?
Informacji o wizie zwiedzaj i pracuj zawartych w pliku pdf na stronie ambasady Japonii nie ma sensu streszczać. Trzeba je po prostu przeczytać.
Etykiety:
Japonia,
Japonia w Warszawie,
Polka w Japonii,
wiza
Subskrybuj:
Posty (Atom)









